Były producent BioWare, Mark Darrah, zwrócił uwagę, że pierwotna koncepcja czwartej części Dragon Age, znana pod kryptonimem „Joplin”, mogła zostać lepiej przyjęta niż ostatecznie wydana wersja The Veilguard. Darrah uważa, że ta mniejsza, bardziej narracyjna gra mogłaby trafić na rynek już w lutym 2019 roku i zdobyć pozytywniejszą opinię wśród graczy.
Dragon Age Joplin – historia nieudanego rozwoju
Projekt Joplin wszedł w fazę preprodukcji już w 2015 roku. Miał być mniejszym RPG nastawionym na intrygi i skradanie, rozgrywającym się w Imperium Tevinter. Niestety, w 2016 roku zawieszono jego produkcję na rzecz wsparcia przy Mass Effect: Andromeda. Ostatecznie w 2017 roku prace nad Joplinem zostały definitywnie porzucone na rzecz zaangażowania zespołu przy produkcji Anthem.
Darrah o The Veilguard i co poszło nie tak
Według Marka Darrah, The Veilguard zostało w dużym stopniu dotknięte biurokratycznymi kompromisami i fragmentaryczną wizją. Jego zdaniem produkcja przypominała cztery różne gry zszyte razem, co miało negatywny wpływ na spójność. Były producent stwierdził również, że być może lepiej byłoby całkowicie anulować projekt już w 2017 roku.
EA i przyszłość serii Dragon Age
EA uzasadniło niską sprzedaż The Veilguard brakiem elementów trybu live-service, które według wydawcy są coraz bardziej pożądane przez współczesnych graczy. Choć gra była dobrze przyjęta przez krytyków, nie osiągnęła oczekiwanych wyników finansowych, co wywołało debatę na temat dalszego kierunku serii.
Dane w kontekście serii Dragon Age
Element |
Szczegóły |
Kodowe nazwy projektu |
Dragon Age 4 – „Joplin” → „Morrison” → „The Veilguard” |
Joplin |
Mniejsza, narracyjna gra w Tevinterze, anulowana w 2017 |
The Veilguard |
Duży RPG single-player, wydany w 2024 roku |
Problemy |
Zbyt wiele zmian koncepcyjnych, brak spójności |
Alternatywa |
Darrah: Joplin mógłby być lepiej przyjęty |
Podsumowanie
Mark Darrah sugeruje, że pomimo napiętego harmonogramu i ograniczonych zasobów, wcześniejsza wersja Dragon Age 4 — Joplin — mogła zdobyć większe uznanie niż The Veilguard. Jego opinia podkreśla, jak destrukcyjne mogą być zbyt duże ingerencje korporacyjne i niespójna wizja produkcyjna w przypadku dużych tytułów. Dragon Age nadal ma ogromny potencjał, jeśli BioWare znajdzie właściwą ścieżkę kreatywnej wolności i skupienia.