Jesteś tutaj

Photon Studio i PhotoCraft pokazują, że AI zaczyna pomagać nie tylko przy prostych aplikacjach, ale też przy budowie edytorów grafiki. Oba projekty otwierają pliki PSD i oferują funkcje znane z klasycznych narzędzi do obróbki obrazu, jednak do pełnej zgodności, stabilności i wydajności wciąż im daleko.

Photon Studio i PhotoCraft pokazują, jak AI przyspiesza tworzenie edytorów grafiki

Dwa projekty, dwa modele pracy

Photon Studio i PhotoCraft zwracają uwagę nie dlatego, że obiecują zastąpić sprawdzone narzędzia z dnia na dzień, ale dlatego, że pokazują tempo, w jakim dziś można dojść do działającej aplikacji przy wsparciu agentów AI. W obu przypadkach punktem wspólnym jest obsługa plików PSD oraz zestaw funkcji kojarzonych z edycją grafiki. Różni je natomiast sposób powstawania i otwartość projektu. Photon Studio to zamknięty edytor rozwijany przez Tenzen Studio, a PhotoCraft należy do otwartej rodziny ArtCraft.

To ważna różnica, bo sam kod wspierany przez AI nie przesądza jeszcze o jakości gotowego programu. Liczy się też zgodność plików, stabilność pracy i to, czy narzędzie zachowuje się przewidywalnie podczas zapisu oraz ponownego otwierania dokumentów.

Co oferuje Photon Studio?

Photon Studio zadebiutował 13 września 2026 roku. Anonimowy twórca działający pod szyldem Tenzen Studio deklaruje, że korzystał z modeli AI, a koszt tokenów wyniósł około 2000 dolarów. Program działa na macOS i Windows, obsługuje warstwy, maski, obiekty inteligentne oraz pliki PSD. Wśród funkcji znalazły się też lokalne usuwanie tła, retusz i korekcja kolorów.

Jednocześnie producent zastrzega, że otwieranie i zapisywanie dokumentów Photoshopa nie gwarantuje identycznego wyniku. W praktyce oznacza to, że zgodność z plikami nie jest jeszcze pełna, a kod pozostaje zamknięty. Sam koszt całego przedsięwzięcia nie został niezależnie potwierdzony.

Na czym opiera się PhotoCraft?

PhotoCraft rozwija Brandon Thomas w ramach otwartej rodziny ArtCraft. W jej skład wchodzi siedem aplikacji inspirowanych programami Adobe, napisanych w Rust i udostępnianych na licencjach MIT lub Apache 2.0. Twórca podaje również, że pracę wspierały Claude Opus 5.5 oraz osiem agentów AI działających równolegle.

Sam PhotoCraft ma ponad 1700 testów i obsługuje warstwowe dokumenty PSD oraz PSB. To pokaźny zestaw jak na projekt rozwijany z pomocą AI, ale testy zapisu i ponownego otwierania plików nie oznaczają jeszcze pełnej zgodności z Photoshopem. Nadal pozostają problemy z obsługą formatów, wydajnością i stabilnością.

W materiale wymieniono też kłopoty z plikami HEIC, zaznaczaniem obiektów i płynnością pracy. Z tego powodu PhotoCraft pozostaje wczesną wersją rozwojową, a nie gotowym zamiennikiem znanego edytora Adobe.

Co te narzędzia mówią o programowaniu z AI?

Najciekawsze nie jest samo to, że oba projekty powstały z pomocą agentów AI, lecz to, jak dużo można dziś osiągnąć w relatywnie krótkim czasie. Widać, że pojedynczy twórca może zbudować narzędzie, które jeszcze niedawno wymagałoby większego zespołu i dłuższego cyklu prac.

Jednocześnie oba edytory pokazują granice takiego podejścia. Wygenerowany kod trzeba przetestować, poprawić i utrzymać, a koszt tokenów nie obejmuje całego procesu tworzenia profesjonalnego oprogramowania. Photon Studio i PhotoCraft nie są więc prostą odpowiedzią na Photoshopa. Raczej pokazują kierunek, w którym AI może przyspieszać powstawanie coraz bardziej zaawansowanych narzędzi.