Rynek pamięci masowych wyraźnie przyspiesza z podwyżkami, a luty 2026 wygląda jak kolejny etap „efektu domina” w sprzęcie PC. W ostatnich miesiącach presja cenowa dotknęła najpierw pamięci RAM (DDR5, później DDR4), potem mocno uderzyła w karty graficzne, a teraz coraz wyraźniej przenosi się na nośniki danych. Najbardziej dynamicznie rosną dyski SSD, gdzie skoki procentowe są mocniejsze niż w przypadku HDD. Dla osób składających komputer lub planujących modernizację oznacza to prostą rzecz: koszt konfiguracji trzeba liczyć całościowo, bo drożeją elementy bazowe, bez których nie da się sensownie zbudować ani stanowiska do pracy, ani maszyny do gier.

SSD w lutym 2026 drożeją najszybciej i widać ostre skoki procentowe

W segmencie SSD uderza przede wszystkim skala zmian procentowych. W popularnych konstrukcjach M.2 (NVMe) różnice względem grudnia 2025 potrafią dochodzić do okolic 64%, natomiast w SATA trafiają się przypadki bliskie 70%. To ważne z dwóch powodów. Po pierwsze, SATA nadal jest masowo wykorzystywane w modernizacjach starszych platform (system, gry, magazyn danych), więc podwyżki „bolą” także użytkowników, którzy nie kupują najnowszych płyt głównych z PCIe 5.0. Po drugie, NVMe jest dziś domyślnym wyborem dla nowych komputerów, a wzrost ceny systemowego SSD potrafi przesunąć budżet na inne komponenty albo wymusić kompromisy po stronie pojemności.
HDD też drożeją i pojawiają się limity zakupowe w sklepach
Dyski twarde HDD wyglądają nieco stabilniej niż SSD, ale trend nadal jest jednoznaczny: większość modeli drożeje, a najwyższe wzrosty zbliżają się do 55%. Co więcej, w ofertach zaczęły pojawiać się limity zakupowe na wybrane nośniki, co zwykle jest sygnałem zwiększonego popytu, ograniczonej dostępności albo jednocześnie obu zjawisk. Dla osób planujących archiwum multimediów, backup, serwer domowy czy NAS oznacza to wyższy koszt wejścia w pojemności 4 TB, 6 TB i 12 TB – czyli w zakresy, które w praktyce najczęściej wybiera się do pracy ciągłej i przechowywania większych bibliotek danych.
Jak podejść do zakupu SSD i HDD w okresie podwyżek i na co patrzeć technicznie
Jeżeli kupujesz SSD, sama etykieta „NVMe” lub „SATA” to za mało. Warto sprawdzić typ pamięci (TLC/QLC), zachowanie po zapełnieniu (spadki po wyczerpaniu cache SLC), realne TBW i warunki gwarancji, a także kontroler i temperatury w obudowie (NVMe potrafią mocno throttlingować w ciasnych konstrukcjach). W HDD z kolei sensowne jest dopasowanie serii do zastosowania: desktop do okazjonalnego magazynu, „surveillance” do zapisu ciągłego, a NAS do pracy 24/7 i macierzy. W okresie podwyżek najłatwiej przepłacić za „pierwszy lepszy” model – tym bardziej, że różnice cenowe między podobnymi pojemnościami potrafią się szybko rozjechać.
| Parametr | Wartość |
| Największa podwyżka SSD SATA | do ok. +67,8% (wybrane modele) |
| Największa podwyżka SSD M.2 | do ok. +64,4% (wybrane modele) |
| Największa podwyżka HDD | do ok. +54,8% (wybrane modele) |
| Przykład SSD M.2 | Samsung 990 EVO Plus 2 TB: 559 zł → 919 zł |
| Przykład SSD SATA | GOODRAM CX400 512 GB: 143,03 zł → 239,99 zł |
| Przykład HDD | Synology HAT3300 4 TB: 509 zł → 788 zł |
| Dodatkowy sygnał z rynku | pojawiające się limity zakupowe na wybrane nośniki |
Podsumowanie
Luty 2026 przynosi mocne podwyżki w pamięciach masowych, przy czym SSD rosną szybciej niż HDD. Skoki w SATA potrafią ocierać się o 70%, NVMe dobija do okolic 64%, a w HDD widać wzrosty bliskie 55% oraz sygnały w postaci limitów zakupowych. Jeżeli planujesz zakup – szczególnie systemowego SSD albo większego HDD do NAS – warto porównywać nie tylko ceny, ale też parametry, bo w okresie podwyżek łatwo przepłacić za model, który technicznie nie pasuje do zastosowania.